Zapowiedź 9. kolejki – mecz po meczu
Już w czwartek rozpoczyna się dziewiąta kolejka Orlen Basket Ligi. Oczywiście, zespoły zagrają po raz ósmy, ciągle czekamy bowiem na rozegranie pierwszej kolejki (w grudniu). Znów w tej kolejce zapowiadają się ciekawe debiuty, trzeba więc uważnie śledzić, co dzieje się w Orlen Basket Lidze.
W tej kolejce nie ma żadnych meczów przełożonych, więc odbywa się w niej osiem meczów i zawodnicy wszystkich drużyn punktują normalnie. Ostatnie mecze odbędą się w niedzielę 23 listopada.
Składy na 9. kolejkę trzeba ustawić najpóźniej 20 listopada do godziny 17.45, gdyż pierwszy mecz tej kolejki rozpocznie się tego dnia 15 minut później.
Przypomnijmy, że to ostatnia kolejka przed przerwą na reprezentację, dzięki czemu będziemy mieli jeden tydzień przerwy w rozgrywkach Orlen Basket Ligi.
Oto przegląd tego, co nas czeka w 9. kolejce Orlen Basket Ligi:
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. - Miasto Szkła Krosno (czwartek 20 listopada)
Stal przełamała słaby moment rozgrywając świetny mecz w Słupsku i wraca do własnej hali na dopiero drugi mecz w sezonie pełna optymizmu. Jednak będzie miała trudne zadanie, bo Miasto Szkła na pewno będzie żądne przełamania po fatalnym meczu w Gliwicach. Nieudany był w tym spotkaniu debiut nowego środkowego krośnian Ivicy Radicia (2 pkt.), ale ten doświadczony zawodnik powinien grać lepiej w kolejnych meczach. W meczu w Gliwicach 25 pkt. zdobył niski skrzydłowy Leemet Bockler, a 22 miał rzucający Tre Jackson. W spotkaniu w Słupsku środkowy Stali Mareks Mejeris uzyskał najlepszy wynik kolejki (36 pkt.), 23 punkty uzyskał rzucający Quan Jackson, a o jeden punkt mniej miał silny skrzydłowy Daniel Laster.
Tauron GTK Gliwice – AMW Arka Gdynia (piątek 21 listopada)
W zespole z Gliwic było ostatnio tak dużo zmian, że trudno było za nimi nadążyć, ale jednak drużyna w świetnym stylu pokonała ekipę z Krosna, mimo że nie wystąpił jeszcze w tym meczu w GTK środkowy Wesley Gordon. Amerykanin będzie w składzie na mecz z Arką i na pewno się przyda, bo strefa podkoszowa to jeden z atutów zespołu z Gdyni. Arka ostatnio wygrała w przekonujący sposób z Górnikiem, ale w Gliwicach wcale nie musi być faworytem. W ostatnim spotkaniu 30 pkt. uzyskał rozgrywający Courtney Ramey, 22 miał niski skrzydłowy Luke Barrett, a 21 – silny skrzydłowy Jarosław Zyskowski. Dla GTK w najlepszym od lat meczu ligowym – tym z Miastem Szkła – popisowo zagrało aż czterech zawodników. 35 punktów zdobył rozgrywający Rashun Davis, 30 miał rzucający Michael Oguine, 26 uzyskał środkowy Maciej Bender, a 24 miał niski skrzydłowy Jarred Godfrey.
Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk (piątek 21 listopada)
Po odpadnięciu z europejskich pucharów Anwil ma coś do udowodnienia swoim kibicom, tym bardziej że na ostatnim meczu FIBA Europe Cup we Włocławku hala świeciła pustkami. Czarni tymczasem grali ostatnio dobrze, ale niespodziewanie przegrali u siebie ze Stalą. Oba zespoły czekają na wzmocnienia, ale one najprawdopodobniej nastąpią dopiero w następnych tygodniach. Nadal w Anwilu nie gra kontuzjowany środkowy Mate Vucić. W meczu w Toruniu 27 pkt. uzyskał silny skrzydłowy Isaiah Mucius, a 23 miał rzucający Michał Michalak. W meczu ze Stalą najwięcej punktów w zespole Czarnych pod nieobecność kontuzjowanego rozgrywającego Aigarsa Skelego zdobyli rzucający Chico Carter (29) i rozgrywający Jorden Duffy (22).
MKS Dąbrowa Górnicza - Górnik Zamek Książ Wałbrzych (sobota 22 listopada)
MKS ostatnio wypadł bardzo dobrze, zaskakując wysoką wygraną nad Treflem i wydaje się, że forma tego zespołu rośnie. Natomiast Górnik wręcz odwrotnie - wyglądał ostatnio bardzo przeciętnie i przegrał kolejne trzy mecze. W zespole z Wałbrzycha na pewno nastąpią zmiany, ale jeszcze nazwiska nowych zawodników nie są znane. Kontuzji za to doznał niski skrzydłowy Górnika Maciej Bojanowski. W meczu w Gdyni pozytywny wynik w Górniku zaliczył właściwie tylko rozgrywający Lovell Cabbil (15 pkt.). W spotkaniu z sopocianami najwięcej punktów dla MKS (po 24) zdobyli rozgrywający Ron Curry i rzucający Luther Muhammad.
>> W 14. kolejce MenedżerOBL aż 6 klubów punktuje dwa razy!
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Zastal Zielona Góra (sobota 22 listopada)
Arriva ostatnio grała ciekawe mecze, najpierw rozbijając Stal, a później tocząc wyrównany bój z Anwilem. Jednak to Zastal był ostatnio skuteczniejszy, wygrywając na wyjeździe z trudnym rywalem z Lublina. Trener zielonogórzan Arkadiusz Miłoszewski zapowiadał zmiany w składzie, ale w momencie powstawania tego tekstu żadnego nowego zawodnika w Zastalu jeszcze nie było. Będzie natomiast na pewno w zespole z Torunia, bo w sobotę powinien wyjść na parkiet nowy rozgrywający Tayler Persons. Ciekawe jak to przetasowanie w składzie wpłynie na silnego skrzydłowego Aljaza Kunca, który z 32 punktami w meczu z Anwilem był jednym z najlepszych zawodników kolejki. 16 pkt. w tytm meczu uzyskał środkowy Damian Kulig. W zespole z Zielonej Góry w meczu w Lublinie 30 pkt. zdobył rozgrywający Andy Mazurczak, 24 miał rzucający Conley Garrison, a 23 uzyskał silny skrzydłowy Jakub Szumert.
Legia Warszawa – Dziki Warszawa (niedziela 23 listopada)
Warszawskie derby zapowiadają się jak zwykle ciekawie, gdyż Dziki na pewno nie będą chciały łatwo oddać pola, a przecież na Bemowie już wygrywały (dwa sezony temu). W Legii wciąż nie rozwiązały się dylematy związane z kontuzjami zawodników, nadal nieobecny jest środkowy Mattias Tass, ale w zespole jest siedmiu obcokrajowców więc i taki jeden musiałby być poza składem. W ligowym meczu ze Śląskiem (pierwsza porażka Legii w Orlen Basket Lidze) najlepiej wypadł silny skrzydłowy Race Thompson (27 pkt.), a 19 pkt. uzyskał środkowy Shane Hunter. Dla Dzików w przegranym ostatnio meczu z Kingiem najwięcej punktów uzyskał tradycyjnie rzucający Landrius Horton (24), a 18 miał środkowy Łukasz Frąckiewicz.
PGE Start Lublin – Śląsk Wrocław (niedziela 23 listopada)
W obu zespołach powinny nastąpić ciekawe powroty do Orlen Basket Ligi. W Starcie znów zagra rzucający Liam O’Reilly, król strzelców ligi sprzed dwóch sezonów. Zastąpi wciąż kontuzjowanego rzucającego Treya Tennysona, którego pauza potrwa dłużej niż przewidywano. W Śląsku za to wystąpi ponownie silny skrzydłowy Angel Nunez, który grał już we Wrocławiu w dwóch poprzednich sezonach. Nunez wystąpił już we wtorkowym meczu EuroPucharu, zresztą znakomitym dla Śląska, bo wygrana z czołowym tureckim zespołem nie zdarza się naszym zespołom zbyt często. Z kolei lublinianie odpadli co prawda z FIBA Europe Cup, ale w ostatnim meczu do ostatniej minuty walczyli w Hiszpanii w Murcią i to mimo braku O’Reilly’ego oraz mimo kontuzji rzucającego Jordana Wrighta. Starcie Startu i Śląska zapowiada się więc znakomicie, mimo że lublinianie fatalnie zagrali w ostatnim meczu w Orlen Basket Lidze, przegrywając z Zastalem (18 pkt. Wrighta, 16 pkt. niskiego skrzydłowego Tevina Macka). Wrocławianie w ostatnim meczu ligowym w świetnym stylu pokonali Legię, a w tym spotkaniu wyróżnili się środkowy Stefan Djordjević (32 pkt.), rozgrywający Kadre Gray (25 pkt.) i rzucający Issuf Sanon (23 pkt.), który jednak nie zagrał w meczu EuroPucharu z powodu urazy pleców.
Energa Trefl Sopot – King Szczecin (niedziela 23 listopada)
Zagrają tu dwie drużyny sąsiadujące w tabeli, ale to King ostatnio awansował na drugie miejsce kosztem Trefla, który zanotował dwie porażki z rzędu. Drużyny z Sopotu i Szczecina niedawno rywalizowały przecież w finale, więc zawsze ich meczom towarzyszą emocje, mimo że w zespole z Pomorza Zachodniego nie ma już przecież Andy’ego Mazurczaka, Który toczył znakomite pojedynki z Jakubem Schenkiem. W Treflu na pewno nie zagra kontuzjowany rozgrywający Kasper Suurorg. W słabym spotkaniu w Dąbrowie Górniczej 16 pkt. dla Trefla zdobył silny skrzydłowy Kenny Goins, a 14 miał rzucający Dylan Addae-Wusu. W zespole ze Szczecina w ostatnim meczu w Warszawie z Dzikami najlepiej zagrali środkowy Nemanja Popović (27 pkt.) i rozgrywający Jovan Novak (22 pkt.).