Zapowiedź 19. kolejki – mecz po meczu
Już od czwartku wracamy na boiska Orlen Basket Ligi. W 19. kolejce rozgrywek jest kilka hitów i na pewno nie zabraknie emocji, bo zmian w składach i kontuzji nie brakuje.
W 19. kolejce rozegrany zostanie komplet ośmiu spotkań, a więc zawodnicy wszystkich ekip mają takie same szanse. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w następnej – 20. kolejce – będzie znów o jeden mecz mniej. Spotkanie AMW Arki Gdynia ze Śląskiem Wrocław zostało przełożone na 21 kwietnia, więc dołączamy je do 27. kolejki.
Składy na 19. kolejkę trzeba ustawić najpóźniej 5 lutego (czwartek) do godziny 17.45, gdyż pierwszy mecz tej kolejki rozpocznie się tego dnia 15 minut później.
Oto przegląd tego, co nas czeka w 19. kolejce Orlen Basket Ligi:
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. – King Szczecin (czwartek 5 lutego)
Pierwszy mecz kolejki będzie zarazem jednym z najciekawszych, bo Stal przecież specjalizuje się w wygrywaniu z potęgami u siebie, a King stał się ostatnio liderem Orlen Basket Ligi. W tym meczu nie zagra jeszcze nowy środkowy Kinga Marcus Dandridge (zastąpi kontuzjowanego Ondreja Hustaka), ale to nie zmienia faktu, że będzie ciekawie. Najwięcej punktów w Kingu w meczu z Czarnymi zdobyli silny skrzydłowy Tomasz Gielo (32) i rozgrywający Jeremy Roach (22). Stal ostatnio przegrała w Dąbrowie, a w tym meczu świetnie zagrał rzucający Quan Jackson (35 pkt.). 20 pkt. zdobył przeciwko MKS środkowy Mareks Mejeris.
AMW Arka Gdynia – Orlen Zastal Zielona Góra (czwartek 5 lutego)
Drugi czwartkowy mecz też zapowiada się pasjonująco. Zastal gra ostatnio bardzo dobrze, a rozpędzonej drużynie nie przeszkodziła nawet kontuzja rozgrywającego Andy’ego Mazurczaka, który w Gdyni też nie zagra. Bez niego Zastal wygrał z GTK, a w tym meczu 30 pkt. zdobył silny skrzydłowy Jakub Szumert, a 29 miał niski skrzydłowy Jayvon Maughmer. Arka ma swoje problemy z kontuzjami (wciąż nieobecny silny skrzydłowy Eimantas Tubutis), a na dodatek ostatnio przegrała z Anwilem, więc ma co udowadniać. W tamtym meczu najlepiej w zespole Arki wypadli rzucający Mike Okauru (27 pkt.) i silny skrzydłowy Jarosław Zyskowski (24 pkt.).
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – PGE Start Lublin (piątek 6 lutego)
Oba zespoły są w kłopotach, bo po zwycięstwie Miasta Szkła muszą znów zacząć myśleć przede wszystkim o zapewnieniu sobie utrzymania w Orlen Basket Lidze. Torunianie nieźle grali w Warszawie z Legią, ale jednak przegrali, a w składzie nie mają kontuzjowanego rozgrywającego Pawła Sowińskiego. Start bardzo słabo wypadł w meczu z krośnianami, wielu zawodników gra poniżej możliwości i jest to na pewno coraz bardziej niepokojące dla lubelskich kibiców. W meczu z Miastem Szkła 24 pkt. zdobył silny skrzydłowy Quincy Ford, a po 18 mieli rzucający Jordan Wright i Liam O’Reilly. Dla Arrivy w meczu wyjazdowym z Legią 32 pkt. zdobył środkowy Damian Kulig, a 20 uzyskał rozgrywający Tayler Persons.
Śląsk Wrocław – Tauron GTK Gliwice (piątek 6 lutego)
Śląsk znakomicie zagrał w środę w meczu EuroPucharu w Turcji, więc mimo osłabieni – kontuzjowani są rzucający Issuf Sanon i niski skrzydłowy Jakub Nizioł, będzie tu znaczącym faworytem. Gliwiczanie znacznie się wzmocnili, ale czy niezła dyspozycja z meczu z Zastalem niskiego skrzydłowego Ivana Almeidy będzie w piątek wystarczającym atutem? Almeida w debiucie w GTK zdobył 21 pkt., a jeszcze więcej mieli środkowy Wesley Gordon (24) i silny skrzydłowy Jaiden Delaire (23). W ostatniej kolejce w Orlen Basket Lidze wrocławianie pauzowali, a wcześniej pokonali Trefl. W tamtym meczu 25 pkt. zdobył rozgrywający Kadre Gray, a 22 – niski skrzydłowy Noah Kirkwood.
Energa Trefl Sopot – Miasto Szkła Krosno (sobota 7 lutego)
Jeszcze niedawno trudno byłoby uwierzyć, że w tym meczu będzie wyrównana walka, ale wobec kontuzji w zespole z Sopotu (nieobecni są silny skrzydłowy Kenny Goins i niski skrzydłowy Raymond Cowels) i wzmocnień w Krośnie, wszystko jest możliwe. Miasto Szkła po długiej przerwie wreszcie ostatnio wygrało (w Lublinie), a Trefl zaliczył spore porażki zarówno w lidze z Dzikami, jak i w FIBA Europe Cup w hiszpańskiej Murcii. W spotkaniu z zespołem z Warszawy tylko jeden zawodnik Trefla miał więcej niż 10 pkt. – rozgrywający Jakub Schenk (17 pkt.). Dla Miasta Szkła w wygranym meczu w Lublinie najlepiej punktowali rozgrywający Ben Shungu (34 pkt.) oraz dwaj środkowi: Jairus Hamilton (23 pkt.) i Ivica Radić (22 pkt.).
MKS Dąbrowa Górnicza – Anwil Włocławek (sobota 7 lutego)
Dąbrowianie po zmianie trenera są rewelacją Orlen Basket Ligi (5 wygranych w ostatnich 7 meczach pod ręką trenera Artura Gronka), więc mecz z Anwilem zapowiada się znakomicie. Włocławianie zaimponowali wygrywając w Gdyni i mimo braku kontuzjowanego Michała Michalaka wydają się być w dobrej formie. Włocławianie mogą liczyc zwłaszcza na środkowych. W meczu z Arką Mate Vucić zdobył 33 pkt., a Tyler Wahl 28. Tyle samo zdobył też rzucający A.J. Slaughter. Dla MKS w wygranym meczu ze Stalą najlepiej w poprzedniej kolejce punktowali silny skrzydłowy Martin Peterka (30 pkt.) i rzucający Luther Muhammad (24 pkt.).
Dziki Warszawa – Górnik Zamek Książ Wałbrzych (sobota 7 lutego)
Dziki zaimponowały w Sopocie wygraną różnicą 40 punktów, ale chwilę później przegrały w środę w rozgrywkach Ligi Północnoeuropejskiej z chorwacką Dubravą. Która wersja Dzików objawi się w sobotę? Górnik ostatnio pauzował (przełożony mecz ze Śląskiem), więc miał szansę się przegrupować, podleczyć i potrenować. W ostatnim rozegranym meczu – w 17. kolejce z Zastalem – 30 pkt. dla Górnika zdobył rozgrywający Lovell Cabbil, a 12 miał rzucający Ike Smith. Dla Dzików w meczu z Treflem fenomenalnie zadebiutował nowy rozgrywający Darnell Edge (40 pkt.), a bardzo dobrze zagrali także niski skrzydłowy Rivaldo Soares (33 pkt.) i rzucający Landrius Horton (26 pkt.).
Energa Czarni Słupsk – Legia Warszawa (niedziela 8 lutego)
Oba zespoły przeżyły horrory w poprzednim tygodniu, ale z różnym zakończeniem. Legia wygrała w samej końcówce mecz z torunianami, a Czarni byli o krok od zwycięstwa w Szczecinie, ale jednak przegrali. W zespole ze Słupska znów są zmiany – kontuzji doznał rozgrywający Aigars Skele, a do zespołu w miejsce Donovana Ivory’ego dołączył niski skrzydłowy Sam Hines. W meczu z Kingiem najlepiej punktującymi zawodnikami słupszczan byli silny skrzydłowy Tim Lambrecht (27 pkt.) oraz rozgrywający Jordn Duffy (13 pkt.). W Legii do gry po kontuzjach wracają kolejni zawodnicy i może wreszcie w Słupsku trener Heiko Rannula będzie miał do dyspozycji wszystkich. W ostatnim meczu z Arrivą najlepsi w Legii byli silni skrzydłowi. Race Thompson zdobył 20 pkt., a Carl Ponsar – 19.