Zapowiedź 15. kolejki – mecz po meczu
To już koniec pierwszej rundy rozgrywek Orlen Basket Ligi! W najbliższych dniach rozstrzygnie się więc kto wejdzie do finałowego turnieju Pucharu Polski –szanse ma jeszcze 10 zespołów, a na turniej do Sosnowca pojedzie tylko osiem. Zapowiada się wiele emocji.
Po szaleństwach 14. kolejki (11 meczów!) w ostatniej kolejce rundy mamy klasyczne osiem spotkań, a więc zawodnicy wszystkich zespołów punktują tak samo.
Składy na 15. kolejkę trzeba ustawić najpóźniej 8 stycznia (czwartek) do godziny 20.00, gdyż pierwszy mecz tej kolejki rozpocznie się tego dnia 15 minut później.
Oto przegląd tego, co nas czeka w 15. kolejce Orlen Basket Ligi:
Tauron GTK Gliwice – Energa Czarni Słupsk (czwartek 8 stycznia)
Kluczowy mecz w walce o utrzymanie w Orlen Basket Lidze, a dokładnie spotkanie, w którym wygrana da trochę spokoju jednym albo drugim. GTK gra ostatnio dobrze, świetnie spisuje się nowy środkowy Wesley Gordon (21 pkt. w ostatnim meczu w Toruniu), ale dla powodzenia w meczu z Czarnymi kluczowy może być zapowiadany powrót do zdrowia rozgrywającego Kacpra Gordona. W meczu z Arrivą wyróżnili się też rzucający Michael Oguine i K.J. Jackson (po 19 pkt.). Czarni mają serię siedmiu porażek z rzędu, więc przyjmą z euforią każde zwycięstwo, a zwłaszcza powrót do zdrowia silnego skrzydłowego Michała Nowakowskiego, który z powodu kłopotów z ręką nie był ostatnio w stanie korzystać ze swojej najsilniejszej broni – rzutu z dystansu. W ostatnim meczu z Górnikiem 18 pkt. dla Czarnych zdobył rozgrywający Jorden Duffy, a 15 miał rozgrywający Aigars Skele.
AMW Arka Gdynia – Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń (piątek 9 stycznia)
Gdynianie byli zdrowi przez kilkanaście kolejek, ale ostatnio stracili na niego dłużej silnego skrzydłowego Eimantasa Tubutisa, a z poprzedniego meczu ze Startem zszedł z kontuzją rozgrywający Kamil Łączyński i mecz został przegrany. W tym spotkaniu 19 pkt. uzyskał dla Arki rzucający Mike Okauru, a 17 miał najstarszy zawodnik ligi, 42-letni środkowy Adam Hrycaniuk. Arrivą też nie będzie łatwo, bo torunianie potrafią grać jakościowo, ale nie zawsze jeszcze wygrywają. Mają szansę w tym spotkaniu podnieść się w tabeli. W wygranym meczu z GTK najwięcej punktów dla torunian zdobyli rozgrywający Tayler Persons i środkowy Damian Kulig (po 29).
Energa Trefl Sopot – Anwil Włocławek (sobota 10 stycznia)
Ważny mecz zwłaszcza dla Anwilu, który musi wygrać, jeśli chce sobie zapewnić start w Pucharze Polski już w sobotę. Trefl po porażce w Zielonej Górze na pewno będzie chciał zagrać lepiej, co powinno być ułatwione, jeśli do gry wróci po chorobie środkowy Mikołaj Witliński. Nie było go w meczu z Zastalem, kiedy to najwięcej punktów dla sopocian zdobyli rzucający Paul Scruggs (33) i silny skrzydłowy Mindaugas Kacinas (24). W meczu Anwilu z Górnikiem świetny był ponownie rozgrywający włocławian Elvar Fridriksson (35 pkt.), a 25 uzyskał niski skrzydłowy Eric Lockett.
PGE Start Lublin – MKS Dąbrowa Górnicza (sobota 10 stycznia)
Lublinianie weszli na dobrą falę i będą faworytem do zwycięstwa w meczu z MKS, prowadzonym przez ich byłego trenera Artura Gronka, który na pewno byłby szczęśliwy wygrywając ze Startem. Dąbrowianie mają jednak swoje problemy, gdyż sprowadzony w miejsce kontuzjowanego Dominica Greena nowy niski skrzydłowy Justin Gray na razie nie wnosi wiele do gry. W meczu z Legią 21 pkt. zdobył silny skrzydłowy Martin Peterka, a 18 miał środkowy E.J. Montgomery. Start ostatnio pokonał Arkę w Gdyni, a potem wygrał u siebie z Kingiem, mając najlepszych zawodników w osobach rzucających Jordana Wrighta (25 pkt.) i Liama O’Reilly’ego (22 pkt.).
King Szczecin – Legia Warszawa (niedziela 11 stycznia)
Mecz drużyn mających wielkie aspiracje i ciekawe składy, które mają już punkt straty do liderów z Wrocławia i Gdyni i na pewno nie chcą mieć dwóch. Świetnie zapowiada się pojedynek rozgrywających Jovana Novaka i Andrzeja Pluty. W Legii ciągle czekają na powrót do gry środkowego Matthiasa Tassa i niskiego skrzydłowego Michała Kolendy, ale nawet bez nich gra się już stabilizuje. Było to widać w wysoko wygranym meczu z MKS, w którym 22 pkt. zdobył silny skrzydłowy Carl Ponsar, a 20 miał rzucający Wojciech Tomaszewski. Szczecinianie ostatnio przegrali w Lublinie, a w tamtym meczu aż 32 pkt. zdobył ich środkowy Nemanja Popović. 16 pkt. w tym spotkaniu uzyskał silny skrzydłowy Tomasz Gielo.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. (niedziela 11 stycznia)
Górnik nieźle grał ostatnio we Włocławku, ale w czwartej kwarcie dał się wyprzedzić Anwilowi, więc o prawo obrony trofeum wywalczonego w poprzednim sezonie (Puchar Polski) musi walczyć w meczu ze Stalą. Wygrana jest konieczna, a Stal też może jeszcze zagrać w Pucharze, aczkolwiek oprócz wygranej w Wałbrzychu potrzebuje również dobrych układów w innych meczach. Ciekawe, czy do gry wrócą kontuzjowani ostatnio rzucający Luka Sakota i niski skrzydłowy Daniel Gołębiowski? W Górniku wciąż nieobecni są niski skrzydłowy Maciej Bojanowski i silny skrzydłowy Grzegorz Kulka. W meczu we Włocławku dla wałbrzyszan 26 pkt. zdobył rzucający Ike Smith, a 18 miał środkowy Dariusz Wyka. Dla ostrowian w ostatnim znakomitym meczu z Treflem 34 pkt. zdobył środkowy Mareks Mejeris, a po 24 mieli rozgrywający Michał Pluta i Trenton Gibson.
Dziki Warszawa – Zastal Zielona Góra (niedziela 11 stycznia)
To bezpośredni mecz o udział w Pucharze Polski – kto wygrywa, ten wchodzi. Zastal ostatnio grał świetnie, ale wciąż czeka na wykupienie prawa do gry dla szóstego obcokrajowca, już obecnego w Zielonej Górze (środkowego Sagate Konate). Na razie ważne, jest, że do gry po kontuzji wrócił rzucający Chavaughn Lewis, jedyny chyba kandydat w Orlen Basket Lidze do zdetronizowania króla strzelców (z Dzików akurat) Landriusa Hortona. W wygranym po dogrywce meczu z Treflem Lewis zdobył 21 pkt., a najwięcej dla Zastalu uzyskał silny skrzydłowy Jakub Szumert – 30. W ostatnim meczu Dzików (we Włocławku) Horton zdobył 21 pkt., a takim samym dorobkiem mógł się pochwalić silny skrzydłowy Bennett Vander Plas.
Śląsk Wrocław – Miasto Szkła Krosno (niedziela 11 stycznia)
Na koniec kolejki mamy mecz lidera Orlen Basket Ligi z najsłabszym obecnie jej zespołem z Krosna. W momencie powstawania tego tekstu nie wiadomo, czy Miasto Szkła zgłosi na czas do gry nowego rozgrywającego Rudi’ego Williamsa. Na pewno w zespole już nie ma rozgrywającego Maurice’a Watsona, więc w ostatnim meczu rolę pierwszego playmakera pełnił Hubert Łałak (9 pkt.). W tym spotkaniu najlepiej punktowali dla krośnian rzucający Tre Jackson (18) i środkowy Ivica Radić (16). Dla Śląska w wygranym meczu z Zastalem 21 pkt. zdobył silny skrzydłowy Jakub Urbaniak, a po 18 mieli rzucający Błażej Kulikowski, niski skrzydłowy Jakub Nizioł i środkowy Stefan Djordjević.