Zapowiedź 6. kolejki – mecz po meczu

Zapowiedź 6. kolejki – mecz po meczu

W PGE Basket Lidze nie ma czasu na przerwę w wielkich emocjach. Po bardzo ciekawej piątej kolejce przychodzi czas na kolejne interesujące starcia. W szóstej kolejce PBL między innymi mecz Anwilu Włocławek w Warszawie z Dzikami oraz spotkanie AMW Arki Gdynia z Legią Warszawa.

Gramy tym razem od piątku do niedzieli. W 6. kolejce rozgrywamy klasycznie osiem meczów, więc zawodnicy wszystkich drużyn punktują tak samo.

Składy na 6. kolejkę trzeba ustawić najpóźniej 6 listopada (piątek) do godziny 20.00, gdyż pierwszy mecz tej kolejki rozpocznie się tego dnia 15 minut później.

Oto przegląd tego, co nas czeka w 6. kolejce PGE Basket Ligi:

Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz – PGE Start Lublin (piątek 6 listopada)

Mecz drużyn z dołu tabeli, na dodatek ze sporą liczbą kontuzjowanych zawodników. Astoria po zwycięstwie w Sopocie może być nieco bardziej optymistyczna, choć gra w tym meczu nie powalała. Można było liczyć jednak na świetnego po raz kolejny rzucającego Martyce’a Kimbrough (17 pkt.). Jeszcze lepszy wynik punktowy w tym meczu mieli aż trzej gracze z Bydgoszczy. 24 pkt. zdobył rzucający Jayden Taylor, 23 miał rozgrywający Jordan Ogundiran, a 20 uzyskał silny skrzydłowy Denzel Andersson. Z zespołem z Lublina jest gorzej. Nie dość, że przegrywa, to jeszcze traci kolejnych zawodników. Wciąż nie gra silny skrzydłowy Grzegorz Kulka, ostatnio nie wystąpił środkowy Matthias Tass, a w czasie meczu z MKS kontuzji (na dłuższą przerwę) nabawił się rozgrywający Courtney Ramey (13 pkt. w meczu z dąbrowianami). W tym spotkaniu życiowy mecz w naszej lidze rozegrał w tej sytuacji niski skrzydłowy Janari Joessar (rekord kolejki - 37 pkt.), a solidnie wypadł silny skrzydłowy Anrijs Miska (17 pkt.). Wciąż nie może znaleźć formy rzucający Lucas Williamson (tylko 5 pkt.), a niewiele do gry wnosi rozgrywający Jaizec Lottie (8 pkt.).

MKS Dąbrowa Górnicza – Górnik Zamek Książ Wałbrzych (sobota 7 listopada)

Wciąż niepokonana (i grająca świetnie) drużyna MKS napotka na swojej drodze grający dobrze – ale nie zawsze wygrywający – zespół z Wałbrzycha. W ostatnim meczu w Lublinie zespół z Dąbrowy Górniczej miał kilku świetnych liderów, ale najlepiej wypadli rzucający. Daylen Kountz miał 33 pkt., a Jordan Hall – 24. Dodatkowo po 20 pkt. zdobyli w tym spotkaniu rozgrywający MKS Kyle Lofton i silny skrzydłowy Martin Peterka. W Górniku w przegranym meczu z silnym Kingiem najlepiej zagrał środkowy A.J. Rohosy (27 pkt.), który korzysta z małych minut po kontuzji innego środkowego Dariusza Wyki (1 pkt. w meczu z Kingiem). Po 16 pkt. w tym spotkaniu mieli silni skrzydłowi wałbrzyszan Kenny Goins i Michał Nowakowski. Kiepsko zagrali tym razem rzucający Leemet Bockler (tylko 1 pkt.) i rozgrywający Ron Curry (2 pkt.), który na pewno będzie miał motywację do gry w meczu z MKS, w którym grał w poprzednim sezonie i z którym rozstał się przed tymi rozgrywkami w niejasnych do końca okolicznościach.

Dziki Warszawa – Anwil Włocławek (sobota 7 listopada)

Dziki odzyskały formę w ostatnim tygodniu w wielkim stylu. Pokonanie Legii na Torwarze plus wielkie zwycięstwo w FIBA Europe Cup są powodami do optymizmu, ale kontuzje niskiego skrzydłowego Michała Krasuskiego (może wrócić w meczu z Anwilem) oraz silnego skrzydłowego Zane’a Watermana są niepokojące. Czy starczy sił na mecz z włocławianami? Oczywiście, można założyć, że ten mecz się skończy różnicą jednego punktu (jak wszystkie mecze Anwilu w PGE Basket Lidze w tym sezonie), ale dla kogo? W ostatnim meczu włocławian (ze Stalą) górą byli właśnie oni, a znakomicie zagrali w tym spotkaniu niski skrzydłowy Sam Hines (30 pkt.) i środkowy Lennard Freeman (22 pkt.). Dużo słabiej niż oczekiwano sprawdza się silny skrzydłowy Anwilu Hans Vanwijn (w meczu ze Stalą tylko 4 pkt.). W Dzikach w meczu derbowym w Warszawie świetnie zagrał silny skrzydłowy Krzysztof Kempa (31 pkt.), 23 pkt. uzyskał środkowy Osun Osunniyi, a 21 miał rozgrywający Austin Luke.

Śląsk Wrocław – Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń (sobota 7 listopada)

Wrocławianie są w (domniemanej) przebudowie, zespół zapewne opuści środkowy Isaih Moore, który nie zagrał niespodziewanie w środę w EuroPucharze, a kontuzji w meczu tych rozgrywek doznał drugi z centrów John Egbunu (27 pkt.), ostatnio świetny w PGE Basket Lidze. O nowych zawodnikach w momencie tworzenia tej zapowiedzi jeszcze nie słychać. W Toruniu ponoć też szukają wzmocnień, a wygląda na to, że jest to zespół grający dobrze przede wszystkim u siebie. Czy zaprzeczy tej opinii w hali, w której odniósł jedno z największych zwycięstw ostatnich sezonów, w play-in 2025 roku? W ostatnim meczu z Zastalem znakomicie zagrał środkowy Damian Kulig (33 pkt.), a niewiele gorzej silny skrzydłowy Viktor Gaddefors (24 pkt.) i rzucający Luka Sakota (21 pkt.). Wciąż bez formy jest rozgrywający Isaiah Cousins (tym razem tylko 6 pkt.). W Śląsku w ostatnim meczu z GTK na wyjeździe aż pięciu graczy zdobyło ponad 20 pkt, oprócz Egbunu byli to rozgrywający Anthony Hickey (26), niski skrzydłowy Jakub Nizioł (25), rzucający Anthony Wrzeszcz (24) i rzucający Paul Scruggs (22). Kiepsko wypadł m.in. rzucający Malik Parsons (4 pkt.).

AMW Arka Gdynia – Legia Warszawa (niedziela 8 listopada)

Arka na pewno świetnie gra w domu i ma wielkie aspiracje, ale Legia w środę w meczu Koszykarskiej Ligi Mistrzów zagrała może nawet najlepiej w swojej historii, pokonując upokowany gwiazdami z Euroligi zespół Galatasaray. Czy nawiąże do tego meczu, czy raczej zagra w Gdyni jak z Dzikami, kiedy to momentami wyglądała na bezradną? W tamtym spotkaniu znów słabo wypadł rozgrywający Legii Kristers Zoriks (tylko 4 pkt.), a nic nie wniósł do gry rzucający Kuba Piśla (3 pkt.). Najlepiej w warszawskim zespole punktowali wtedy środkowy Gyorgy Goloman (18 pkt.) i rzucający Arguster Daniels (17 pkt.). Arka wygrała ostatnio w Słupsku, a trener Mantas Cesnauskis korzystał w tym meczu z tylko 7 zawodników. Kontuzjowany jest wciąż silny skrzydłowy Jarosław Zyskowski, a na boisko decyzją trenera nie wszedł silny skrzydłowy Shiloh Robinson. W tym meczu wszyscy grający zawodnicy Arki zdobyli między 12 a 23 punktów. Najwięcej miał środkowy Jaquan Lawrence, a 20 pkt. uzyskał także rozgrywający Kasper Suurorg.

Euvic GTK Gliwice – Energa Trefl Sopot (niedziela 8 listopada)

W obu klubach trwa walka ze skutkami licznych kontuzji. Oba zapewne też szukają wzmocnień na podobnych pozycjach. W GTK dodatkowo nie wiadomo w momencie powstawania tego tekstu, czy wrócił z Angoli na czas najlepszy zawodnik zespołu rzucający Selton Miguel (nie grał ostatnio z powodu pogrzebu ojca). Gliwiczanie stracili dodatkowo na resztę sezonu z powodu kontuzji niskiego skrzydłowego Dominika Wilczka, a po ostatnim meczu kłopoty z okiem miał także środkowy Milan Suskavcević. W Treflu ostatnio brakowało rozgrywającego Perttu Blomgrena, rzucającego Michała Michalaka i rzucającego Kacpra Marchewki, a w trakcie meczu odnowiła się kontuzja rozgrywającego Jakuba Schenka. Dzielnie w meczu z Astorią grał 19-letni rozgrywający Filip Łącz (9 pkt.), ale i tak sopocianie dokonali pierwszego w PGE Basket Lidze transferu w trakcie sezonu, zatrudniając rzucającego Malique’a Jacobsa. Amerykanin nie zapowiada się na gwiazdę naszej ligi, ale w sytuacji wielu absencji może grać bardzo długo. W spotkaniu z Astorią wyróżnili się środkowy Stefan Simanić (21 pkt.) i niski skrzydłowy Tobias Rotegard (18 pkt.). W GTK w meczu ze Śląskiem najlepiej zagrali rozgrywający Kacper Gordon (26 pkt.) i silny skrzydłowy Ben Schwieger (16 pkt.).

Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. – Zastal Zielona Góra (niedziela 8 listopada)

Stal nie może złapać dobrego rytmu gry w tym sezonie, a na pewno pilnie potrzebuje dobrych meczów, bo dół tabeli zbliża się niepokojąco szybko. Przynajmniej zespół jest kompletny, bo Zastal nie dość, że szuka zawodników, grając na dwóch frontach właściwie w dziewiątkę, to jeszcze ma kłopot z kontuzją rozgrywającego Andy’ego Mazurczaka. W meczu w Toruniu pod nieobecność tego lidera słabo zagrał także jego partner na pozycjach obwodowych rzucający Conley Garrison (tylko 2 pkt.). Świetny był za to niski skrzydłowy Trazarien White (23 pkt.), a dobry mecz zagrał silny skrzydłowy Beau Beech (18 pkt.). W ostatnim meczu Stali (we Włocławku) najlepiej wypadli środkowy Wiaczesław Bobrow (24 pkt.) i rzucający Tajion Jones (22 pkt.), który zagrał najlepszy mecz w sezonie. Ostrowianie wciąż czekają na lepsze mecze ze strony rzucającego Jareda Billupsa (tylko 4 pkt. z Anwilem).

King Szczecin – Energa Czarni Słupsk (niedziela 8 listopada)

Wielkim faworytem tego meczu jest King, ale warto pamiętać, że słupszczanie są zdesperowani. Mają bilans 0-5 i brak perspektyw na wzmocnienia składu oraz bardzo silnych rywali w następnej kolejce (MKS). Gdzieś w końcu powinni wygrać. Może w Szczecinie? W ostatnim spotkaniu z Arką żaden z zawodników nie zdobył więcej niż 13 pkt. – tyle mieli środkowy Kacper Borowski i rzucający Keevan Veinot. Tylko 3 pkt. uzyskał grający tym razem jako rezerwowy rozgrywający Djordje Dimitrijević. Szczecinianie są w tym sezonie bardzo mocni, a liderami w wygranym meczu w Wałbrzychu byli ostatnio rzucający – Przemysław Żołnierewicz (26 pkt.) i Zahir Porter (21 pkt.). 20 pkt. uzyskał środkowy Alex Chassang.

 

Zbuduj drużynę
zaproś znajomych
wygrywaj nagrody!


ZAREJESTRUJ SIĘ