Zapowiedź 26. kolejki – mecz po meczu
Do końca rundy zasadniczej Orlen Basket Ligi już tylko pięć kolejek! Od piątkowego wieczoru rozpoczynamy rozgrywki 26. kolejki. Emocji nie zabraknie aż do poniedziałku.
W 26. kolejce rozgrywamy pełne osiem meczów, więc tym razem zawodnicy wszystkich zespołów punktują tak samo.
Składy na 26. kolejkę trzeba ustawić najpóźniej 10 kwietnia (piątek) do godziny 18.45, gdyż pierwszy mecz tej kolejki rozpocznie się tego dnia 15 minut później.
Oto przegląd tego, co nas czeka w 26. kolejce Orlen Basket Ligi:
MKS Dąbrowa Górnicza – AMW Arka Gdynia (piątek 10 kwietnia)
Świetnie zapowiadający się mecz między zespołami z serią zwycięstw. W przypadku MKS to njuż cztery wygrane z rzędu, Arka wygrała tylko dwa, ale to i tak dobry wynik jak na niedawną sytuację zespołu. Aż niewiarygodne wydaje się, że te dwa kluby rok temu do ostatniej kolejki walczyły o utrzymanie, a teraz są blisko miejsca w szóstce. W ostatnim meczu Arki z Miastem Szkła najlepiej zagrali środkowy Kresimir Ljubicić (24 pkt.) i rozgrywający Milan Barbitch (20 pkt.), ale dobrze punktujących było wielu. Dla MKS w wygranej z GTK najlepiej punktował środkowy E.J. Montgomery (24 pkt.), a 17 pkt. miał rozgrywający Dale Bonner.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Dziki Warszawa (piątek 10 kwietnia)
Torunianie pauzowali w poprzedniej kolejce, więc mieli czas na przygotowanie do tego meczu. Dziki niedawno awansowały do Final Four Ligi Północnoeuropejskiej, ale dopiero w ostatnim meczu przełamały złą serię, gromiąc Start. W tym meczu 33 pkt. zdobył rzucający Tahlik Chavez, a 29 miał niski skrzydłowy Rivaldo Soares. Czas na poprawę miejsca w lidze, ale będzie to na pewno trudne, bo z kolei wygrana torunian spowoduje, że będą jeszcze mieli szansę powalczyć o miejsce w dziesiątce. W ostatnim meczu – dwie kolejki temu – torunianie wygrali w Zielonej Górze, a wtedy 27 punktów zdobył rzucający Mateusz Szlachetka, a 23 miał środkowy Damian Kulig.
Energa Trefl Sopot – PGE Start Lublin (sobota 11 kwietnia)
Rok temu taki mecz w Sopocie decydował o tym, kto wejdzie do finału, teraz trudno spodziewać się emocji, bo Start wydaje się zespołem bardzo już czekającym na zakończenie sezonu. Kontuzjowani są rozgrywający Conner Frankamp, silni skrzydłowi J.P. Tokoto i Filip Put oraz środkowy Roman Szymański, a w Treflu - mimo kontuzji niskiego skrzydłowego Erica Locketta i czekania na powrót rozgrywającego Jakuba Schenka - sytuacja wygląda dużo lepiej. Sopocianie po porażce z Legią muszą się odbić w górę tabeli. W tamtym spotkaniu w bardzo wyrównanym zespole z Sopotu po 18 pkt. zdobyli silni skrzydłowi Kenny Goins i Mindaugas Kacinas. Dla Startu w przegranym meczu z Dzikami najlepiej punktowali silny skrzydłowy Quincy Ford (22 pkt.) i niski skrzydłowy Michał Krasuski (17 pkt.).
Miasto Szkła Krosno – Anwil Włocławek (sobota 11 kwietnia)
Miasto Szkła próżno wypatruje nadziei na utrzymanie. Ostatnio nie miało nic do powiedzenia w meczu w Gdyni, więc może u siebie z Anwilem? W tamtym spotkaniu dla krośnian 20 pkt. zdobył rzucający Tre Jackson, a 13 miał niski skrzydłowy Leemet Bockler. Włocławianie – jak się wydaje – uratowali sezon rozgrywając znakomitą drugą połowę w meczu ze Stalą, ale nadal są daleko od oczekiwanych miejsc. Trudno sobie im na pewno wyobrazić, że mogą przegrać w Krośnie. W spotkaniu ze Stalą fenomenalnie zagrali rozgrywający Elvar Fridriksson (44 pkt.) i środkowy Tyler Wahl (41 pkt.).
Energa Czarni Słupsk – Śląsk Wrocław (sobota 11 kwietnia)
Słupszczanie dogrywają sezon, ale przecież na ogół przyjazd Śląska do Słupska (wiele rywalizacji – także w play-off!) wzbudzał dodatkowe emocje. Na pewno będzie tak i teraz, choć ostatni mecz Czarnych – w Zielonej Górze – był fatalny. W tym meczu 12 pkt. w Czarnych uzyskał niski skrzydłowy Sam Hines, a 11 miał silny skrzydłowy Michał Nowakowski. Śląsk ostatnio pauzował, więc miał czas na przygotowanie się do tego meczu i kto wie, czy nie doczeka się powrotu kontuzjowanego ostatnio rozgrywającego Kadre Graya. Wrocławianie w ostatnich dwóch ligowych meczach wygrywali po dogrywkach. W meczu ze Startem dwie kolejki temu po 26 punktów zdobyli rzucający Issuf Sanon i środkowy Jarvis Williams.
Legia Warszawa – Górnik Zamek Książ Wałbrzych (niedziela 12 kwietnia)
Legia wydaje się być w świetnej formie, a dodatkowo powrót do gry środkowego Matthiasa Tassa spowodował pozytywny impuls do wygranej w Sopocie. W tym spotkaniu 25 pkt. zdobył niski skrzydłowy Michał Kolenda, a 24 miał rzucający Jayvon Graves. Nie wiadomo, czy w meczu z Górnikiem zagra kontuzjowany ostatnio Ojars Silins (już trenuje, ale trener Heiko Rannula ma nadmiar obcokrajowców), ale to jest pestka w porównaniu z nieobecnościami w zespole z Wałbrzycha. W ostatnim meczu nie grali rozgrywający Avery Anderson, rzucający Ike Smith i Marc Garcia, niski skrzydłowy Ryan Taylor oraz środkowy Barret Benson, a mimo to Górnik wyraźnie pokonał Kinga. Świetnie zagrali w tym spotkaniu rozgrywający Lovell Cabbil (36 pkt.) i środkowy Dariusz Wyka (31 pkt.).
Tauron GTK Gliwice – King Szczecin (niedziela 12 kwietnia)
GTK nie może ostatnio złapać rytmu gry, przegrało ostatnich sześć meczów i mimo lepszej gry potencjalnej gwiazdy niskiego skrzydłowego Ivana Almeidy (26 pkt. w ostatnim meczu z MKS) nic się nie zmienia. King jednak może być także łatwiejszą ofiarą niż jeszcze chwilę temu, choć szczecinianie nadal przecież walczą o pierwsze miejsce w tabeli. Ostatnia porażka w Wałbrzychu – mimo że bez środkowego Nemanji Popovicia – była niepokojąca dla kibiców i trenerów Kinga. W tym spotkaniu 23 pkt. zdobył rozgrywający Kinga Jovan Novak, a 19 dorzucił rzucający Przemysław Żołnierewicz. W meczu z MKS 18 pkt. w zespole z Gliwic zdobył rzucający Michael Oguine.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. – Zastal Zielona Góra (poniedziałek 13 kwietnia)
Ostrowianie ostatnio we Włocławku zmarnowali świetną szansę na marsz w górę tabeli. Prowadzili już 18 punktami, ale pozwolili Anwilowi się odrodzić i przegrali wyraźnie. W tym meczu na wysokim poziomie był tylko rozgrywający Stali Trenton Gibson (32 pkt.), a nieźle zagrał także środkowy Mareks Mejeris (16 pkt.). Nie będzie lepszej okazji do poprawienia sobie nastrojów niż mecz we własne hali, w której Stal gra świetnie. Zastal jednak potrzebuje pilnie punktów, żeby włączyć się do walki o wysokie miejsca. Ostatnio w dobrym stylu wygrał z Czarnymi. 41 pkt. w tym meczu uzyskał rzucający Conley Garrison, a 29 miał silny skrzydłowy Jakub Szumert.