Kogo do składu? ROZGRYWAJĄCY
Zaczynamy sezon PGE Basket Ligi! Patrząc na pozycję rozgrywającego w nowym sezonie podjęcie decyzji będzie tu wyjątkowo trudne. Jak zawsze warto się zastanowić, czy ryzykować z nowymi gwiazdami, czy też stawiać na tych, których już znamy.
Wielu najlepszych rozgrywających w PGE Basket Lidze zostało w niej na kolejny sezon, albo wraca do niej po kilku latach. Dzięki temu my znamy ich lepiej, ale także oni znają swoje możliwości na tle ligi znakomicie. Jest więc w kim wybierać.
Najwyżej wycenianym zawodnikiem na pozycji rozgrywającego w Menedżerze PGE Basket Ligi jest w tym sezonie rozgrywający Anwilu Włocławek Emanuel Lecomte – 3,8 mln. Tego belgijskiego zawodnika znamy z gry w Starcie Lublin, kiedy był liderem zespołu, który w 2025 roku grał w finale ligi. Teraz będzie jednym z ważniejszych zawodników Anwilu, który po latach suchych liczy na powrót do czołówki. Lecomte jest może kontuzjogenny, ale kiedy jest zdrowy, dostarcza mnóstwo punktów, a w Anwilu powinien mieć w tym sezonie pole do popisu.
Wśród zawodników wracających do naszej ligi mamy dwóch rozgrywających wycenianych na 3,4 mln. Są to Isaiah Cousins z Arrivy Twardych Pierników Toruń oraz Andy Mazurczak z Zastalu Zielona Góra. Jakże inni gracze, jakże inne momenty kariery. Przy wąskim składzie w Toruniu Cousins może być superwartościowym zawodnikiem, bo dostarczać na pewno powinien sporo punktów. Mazurczak nie zrobi tego, ale im dłużej będzie trwał sezon, powinien być coraz lepszy.
W PGE Basket Lidze nadal grać będą też Kasper Suurorg (3,3 mln) i Jakub Schenk (3,1 mln), choć już nie razem w Enerdze Treflu Sopot, jak to było w poprzednim sezonie. Suurorg odszedł do Arki, gdzie z kolei będzie dzielił minuty z Kamilem Łączyńskim (2,5 mln). W związku z niską ceną na Łączyńskiego warto się zastanowić, czy nie postawić na któregoś z zawodników Arki na tej pozycji, a może nawet na obu?
Z nowych zawodników w PBL warto zwrócić uwagę na potencjalnego lidera Kinga Szczecin, Czecha Ondreja Sehnala (3,5 mln) i rozgrywającego Dzików Warszawa Makaia Ashtona (3,5 mln). Obaj mogą dostarczać punkty, ale też sporo asyst. Jest też w nieco niższych cenach kilku zawodników z potencjałem na liderów zespołów, zdobywających sporo punktów. Jest w tej grupie na pewno Kyle Lofton z MKS Dąbrowa Górnicza (3,4 mln), Kristers Zoriks z Legii Warszawa (3,3 mln), Jaizec Lottie ze Startu Lublin (3,3 mln), ale także Eric Nottage z GTK Gliwice (3,0 mln). A może królem asyst także w Polsce będzie świetnie podający rezerwowy Dzików Austin Luke (tylko 2,8 mln)?
Z graczy nieco tańszych warto zwrócić uwagę na Kacpra Gordona z GTK Gliwice, którego wyceniamy na 2,3 mln, gdyż może to być jego przełomowy sezon. A może kolejną rewelacją będzie w zespole trenera Andrzeja Urbana rozgrywający Tasomixu Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski Aleksander Wiśniewski (1,2 mln). A może szansę na tym poziomie otrzymają Błażej Czapla z Legii (0,9 mln), Jakub Stupnicki z Energi Czarnych Słupsk (0,9 mln), albo Antoni Majcherek w Kingu (0,8 mln)?
TOP 3 najczęściej kupowanych (na dzień 29.09.2026)
1. Andy Mazurczak (Zastal Zielona Góra) - 19% składów
2. Jakub Musiał (MKS Dąbrowa Górnicza) - 12% składów
3. Jaylin Hunter (Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp.) - 11% składów