Drużyna Grzegorza Szybienieckiego
Sam Hines na kapitanie, Tomasz Gielo, Wiaczesław Bobrow, Jaylin Hunter, Conley Garrison - poznaj wybory Grzegorza Szybienieckiego, BASKET W LICZBACH, na rundę inauguracyjną.
>> Kogo do składu? ROZGRYWAJĄCY
>> Kogo do składu? RZUCAJĄCY
>> Kogo do składu? ŚRODKOWI
>> Kogo do składu? SILNI SKRZYDŁOWI
Jak co roku, w przypadku menedżera i długofalowego planu na generowanie punktów, stawiam na graczy, którzy:
- będą grali dużo [większa szansa na kolejne zdobycze do arkusza statystycznego], czyli z zespołów, gdzie rotacja nie jest bardzo szeroka [jest w Menedżerze PGE Basket Liga dodatkowa premia za 30 minut gry!];
- będą generowali zbiórki lub asysty, nie tylko będą strzelcami [punkty są bardzo chwiejne + duża liczba nietrafionych rzutów zmniejsza wynik do menedżera - EVAL];
- będą w wygrywających drużynach, a przynajmniej nie ciągle przegrywających [w Menedżerze PGEBL jest bonus za zwycięstwo].
Dlatego w tym roku postawiłem na start na takich graczy:
- Sam Hines (kapitan): w preseason grał potężne minuty dla Anwilu z uwagi na kontuzje Forresta i Wójcika i nie sądzę, by w pierwszej kolejce trener Vedran Bosnić go osczedzał. Hines łapie dużo zbiórek, nie oddaje szalonych rzutów, dobrze kończy przy obręczy – mimo że jest najdroższym niskim skrzydłowym (3,6 mln), to nie wyobrażam sobie go nie mieć w składzie.
- Tomasz Gielo: w poprzednim sezonie świetnie punktował, z dużą regularnością. Może nie miał skoków po 30 punktów, ale te 15 oczek masz od niego przeważnie jak w banku. W Kingu sa problemy z urazami na pozycjach 3/4, więc Gielo będzie na pewno mocno zaangażowany minutowy. No i kosztuje „tylko” 2,90.
- Wiaczesław Bobrow: rotacja podkoszowa Stali znów jest wąska, a na jej czele będzie stał doświadczony Ukrainiec. W poprzednim sezonie fantastyczny w menedżerze był Mareks Mejeris, a Bobrow przejmuje w Ostrowie właśnie jego rolę. Spodziewam się punktów, zbiórek, asyst – generalnie wszystkie, w sporej ilości.
- Jaylin Hunter: kolejny gracz Stali. Hunter to jedyny prawdziwy rozgrywający w tym składzie i spodziewam się, że będzie grał około 30 minut w każdym meczu. W systemie trenera Urbana będzie musiał i punktować i asystować i zbierać – tak, jak to robił Trenton Gibson w poprzednim sezonie.
- Conley Garrison: pewnie Devon Daniels z pozycji numer 2 to będzie największy zysk punktowy, ale mówiąc wprost, już na niego nie starczyłoby funduszy. Wybieram więc Garrisona, który już podczas turnieju o Superpuchar Polski pokazał, że będzie jednym z liderów Zastalu i naprawdę wiele będzie od niego zależało – od jego punktów i asyst. Liczę, że to będzie strzelba numer 1 Zastalu i przyniesie mi sporo punktów w starciu z beniaminkiem PLK.
- György Goloman (punktujący rezerwowy): jedyny w składzie Legii prawdziwy środkowy, który jest kluczowy dla dobrego ataku tej drużyny. Widzieliśmy już, jak świetnie zaprezentował się w Sosnowcu. Jedyne zmartwienie to faule – ale może uda mu się przetrwać na parkiecie wystarczająco długo, by nabić statystyki.
- Najlepszy rezerwowy: z racji tego, że z ławki punktuje jeszcze jeden najlepszy koszykarz, to z czwórki pozostałych wybieram trzech graczy najtańszych i jednego, na którego punkty mocno liczę. Tym graczem będzie Przemysław Żołnierewicz, który w przypadku kontuzji, jakie są w Kingu, może otrzymać duże minuty w ofensywnym meczu z Twardymi Piernikami (szansa na punkty!).